Thursday, April 26, 2012

Ulubiony peeling - UP&UP

Mam cerę tłustą, a właściwie mieszaną... dlatego strasznie przeszkadza mi ta okropnie tłusta strefa T (czoło, nos, broda)... Nie ma chyba niczego gorszego niż rozszerzone pory, często zapchane, które trudno doczyścić tak, żeby faktycznie być zadowolonym z efektów.
Wydawało mi się, że znalazłam na moje problemy dobry sposób - peeling morelowy UP&UP, którego używałam w miarę często i ochoczo, bo ładnie wygładzał mi skórę, wtedy pojawił się inny problem - pękające naczynka... Z pewnością nie była to wina peelingu, ale raczej faktu, że zdarzało mi się wychodzić na mróz bez odpowiedniego kremu ochronnego do twarzy, albo na słońce bez kremu z filtrem, a teraz stukam się w czoło i myślę sobie jak ja tam mogłam. Co prawda naczynek nie ma wiele i chyba tylko ja je widzę, bo nawet kiedy próbowałam pokazać je mężowi pod światłem, to stwierdził, że on nic nie widzi. No cóż... ja widzę i to wystarczy. Często odwiedzam blogi związane z dbaniem o urodę i na jednym z nich, dziewczyna o podobnych problemach ze skórą mieszaną polecała pewne produkty, które chyba wypróbuję na sobie, ale o tym później.

Wracając do peelingu UP&UP, używałam go niecały miesiąc i zauważyłam, że:




- mam bardziej świtlistą i dużo gładszą cerę
- mniej zapchane pory, choć do ideału jeszcze brakuje
- mniej niespodzianek w postaci czerwonych wyprysków

Atutem jest też cena: $2.14 ;)


Niemniej jednak, peeling ten jest dość gruboziarnisty i jego częste stosowanie może podrażniać skórę - tak stało się w moim przypadku, bo używałam go co drugi dzień. A ponieważ jak już wcześniej opisywałam, niedawno odkryłam, że moja cera kwalifikuje się do cery naczynkowej, muszę zmienić swoją codzienną pielęgnację. M.in. zamienić peeling mechaniczny na enzymatyczny (tutaj dziękuję za wskazówkę mojej imienniczce ;) - Pozdrawiam!) i może zaopatrzyć się w bardzo delikatną szczoteczkę do twarzy.

Kosmetyki, które już zamówiłam i czekają w kolejce na wypróbowanie w związku ze zmianą "diety" dla mojej cery:


zamówiłam też:


zobaczymy jak się spisze ;) Dam znać co do rezultatów ;)

2 comments:

  1. o zycze zeby kosmetyki okazaly sie prawdziwami perelkami - ja teraz zakochalam sie w produktach z Mazidel , Zrob sobie krem i Biochemia urody - z ostatnim mam troche problem bo nie wysylaja za granice ale dwa pierwsze na szczescie juz tak :) i sama teraz krce swoje kosmetyki :)- pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. o, super! Na pewno zajrzę na Twojego bloga, żeby coś podpatrzeć :) Słyszałam wiele dobrego o tych kosmetykach (szczególnie z Biochemii Urody) i myślę, że prędzej czy później coś zamówię!

    ReplyDelete