Saturday, April 21, 2012

Być kobietą... - Mint Sorbet Nail Polish

Nie oszukujmy się... jestem kobietą i kocham kosmetyki, ciuchy, biżuterię, torebki i buty ;) Nie byłabym sobą gdybym nie podążyła za jednym z najmodniejszych kolorów w tym sezonie (przypominam, że wciąż królują pastele) - miętą. Dziś będzie to lakier do paznokci, ale kto wie, może wpadną mi w ręce jakieś miętowe akcesoria do kompletu?


Lakier: Sally Hansen
Cena: ok. $3 
Kolor: Mint Sorbet (340)
Sklep: Dostępny m.in. w Giant

Na opakowaniu nie ma ani słowa o tym, czy jest szybkoschnący czy nie. Zaryzykowałam, ale nie zawiodłam się, a do cierpliwych absolutnie nie należę. Lakier schnie dość szybko, ale dla całkowitego pokrycia trzeba nałożyć dwie warstwy. U mnie utrzymuje się w nienagannym stanie drugi dzień, a zmywałam już naczynia, byłam pod prysznicem i robiłam peeling na twarz -  zniósł wszystko ;)

Nie żałuję zakupu :)

6 comments:

  1. oj chyba tez zaopatrze sie w miete :) Twoj lakier bardzo fajny i czytajac dalej post widze ze naprawde jest niezly - znosi wszystko:) a tak wogole to masz bardzoo fajny blog - jestem pierwszy raz i pewnie jeszcze wroce :) pozdrawiam pappa

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję za opinię na temat bloga :) Cieszę się, że się podoba :) Długo nie mogłam się przekonać do mięty, ale skusiłam się ze względu na niską cenę i nie żałuję :)

      Delete
  2. Mam podobną mięte z Eveline, ale jakoś wydaje mi się że paznokcie w zielonej pasteli wyglądają mdło ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jestem zadowolona z zakupu i przekonałam się do mięty zaraz po nałożeniu lakieru na paznokcie :) Teraz szukam fajnych miętowych dodatków :)

      Delete
  3. Też mam miętę od Sally Hansen :) Tyle, że z serii nailgrowth Miracle. Muszę przyznać, że SH to moje ulubione lakiery w USA!

    ReplyDelete
  4. Tez mam ten lakier. To jak na razie moje ulubione lakiery w USA.

    ReplyDelete