Saturday, August 25, 2012

Ratujmy Kotka

Witajcie! Dzisiejszego posta piszę z prośbą do Was. Często pomagam różnym fundacjom i schroniskom w rozmieszczaniu ogłoszeń o pieskach czy kotkach do adopcji. Los zwierząt nie jest mi obojętny, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie wobec tej historii:


"Kot Baltazar jest w tragicznym stanie, ale walczy! My też postanowiliśmy się nie poddawać. Mimo, że koszty jego leczenia przekraczają możliwości finansowe naszej Fundacji. Poniżej opisujemy całą historię, zamieszczamy faktury, wyniki badań, opinie weterynarza. W ciągu ostatnich dwóch tygodni trafiło do nas kilka zwierzaków w bardzo złym stanie, wymagających kosztownego leczenia (szczegóły na naszym profilu). Dlatego jest nam tak trudno i dlatego potrzebujemy Waszej pomocy!!

Jeśli ten kot przeżyje, oczywiśc

ie nie może trafić na ulicę. Potrzebuje dożywotniej opieki: specjalistycznej karmy i podawania leków do końca życia.

Krótka historia kociego nieszczęścia:

Baltazar był kotem wychodzącym-działkowym, dokarmianym przez naszą wolontariuszkę. Następnie zniknął, a kiedy został znaleziony leżał nieprzytomny w bardzo złym stanie (opis niżej). Robiliśmy RTG w dwóch różnych lecznicach, bo kot miał po znalezieniu gigantyczny brzuch. Podejrzewano, że to pourazowe, np. po wypadku. Okazało się, że nic tam nie ma, za to ma problemy z krążeniem i przerośnięte serce.

Poniżej szczegółowe informacje i koszty, o zmianach będziemy informować na bieżąco.



23.08.2012

Baltazar został znaleziony na ogródkach działkowych, leżał nieprzytomny, brudny, zapchlony, bardzo zły stan okrywy włosowej, uszy brudne, węzły chłonne nieznacznie powiększone, brzuch bardzo powiększony, twardy, bolesny, gruczoły okołoodbytowe wypełnione dużą ilością wydzieliny zapalnej. W badaniu RTG płyn w jamie brzusznej-wodobrzusze. Po nakłuciu jamy brzusznej stwierdzono krwisty płyn.

24.08.2012

badanie USG
Wątroba bardzo powiększona z silnie poszerzonym rysunkiem naczyniowym bez zmian ogniskowych 11,4x7,7 bez zastoju i kamicy.
Śledziona hiperechogeniczna, powiększona.
Mięsień sercowy silne powiększenie prawego serca zwłaszcza prawego przedsionka i powiększenie lewego przedsionka,przerost lewej komory FS 55,5%,
LP-AO =1,55
Duża ilość płynu w klatce piersiowej i jamie brzusznej,liczne złogi włóknika. Możliwe, ze jest to stan pozapalny.

25.08.2012

Baltazar je, lepiej oddycha, spokojny, brzuch nadal napięty i powiększony, mocz oddaje w dużej ilości.


Koszty:

tygodniowy pobyt w szpitalu na Gdańskiej 81 to 300 zł (to już z dużym rabatem wynegocjowanym w lecznicy, bardzo dziękujemy!)
karma Royal Renal zalecona przez lekarza, zapas mokrej i suchej na tydzień: 55 zł (saszetki 5 zł dziennie, karma sucha 20 zł za opakowanie). W przyszłości nie wiadomo, jaką karmą będzie karmiony w przyszłości, zależy to od diagnozy.
+ koszt leków i zabiegów."

Kotek ma na imię Baltazar, jego życie zależy od leczenia na które fundacja ma ograniczone środki, a koszty rosną. Proszę Was o wsparcie Baltazarka, którego życie wisi na włosku. Ja przeznaczyłam już pewną kwotę na jego leczenie, ale to wciąż nie wystarcza. Odmówiłam sobie kojenych mazideł czy bluzki, ale w takiej sytuacji te przedmioty nie mają dla mnie znaczenia i uznałam, że kotek potrzebuje tych pieniążków bardziej niż ja. Każda złotówka się liczy. Jeśli chcesz możesz przeznaczyć 1 zł czy 10 zł, lub inną dowolną kwotę na jaką Cię stać. Pomóżmy Baltazarkowi wrócić do zdrowia i stworzyć mu szanse na normalny dom i normalne kocie życie.

Pod linkiem który podałam znajdują się wszystkie informacje na temat kotka i jego leczenie. Dodatkowych informacji możecie zasięgać pod numerami telefonów: 669-70-50-10 lub 691-663-963.


 
Dane do przelewu to:
19 1940 1076 3048 9213 0000 0000
FUNDACJA AZYL     NIP 726-258-70-91    REGON  100511938
AL. KOŚCIUSZKI 1, 90-418 ŁÓDŹ

Możecie też wysłać pieniążki przez DotPay: http://fundacjaazyl.eu/pomoc.html

W tytule przelewu proszę wpiszcie: Na leczenie dla Baltazarka

Dziękuję Wam za przeczytanie tego posta. Pozdrawiam Was serdecznie i już jutro pojawi się nowa notka na blogu.

7 comments:

  1. Ojej ja jestem bardzo ,ale to naprawdę bardzo wrażliwa na los zwierząt i pomogłabym wszystkim jeśli miałabym taką możliwość .
    Kocham pomagać zwierzakom , ale zawsze mam dziwne wyrzuty sumienia ,że temu pomogłam ,a gdzie indziej jest wiele innych czekających na wsparcie.
    Mimo to staram się jak mogę.Nawet 5 zł robi różnice ,a 5 czy 10 zł wysłać może każdy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Musisz poprostu pomyslec, ze nie jestes wstanie zbawic swiata. Ja bardzo czesto czytam takie historie jak ta, staram sie wtedy pomyslec co mialam kupic i czy naprawde tak bardzo tego potrzebuje. Zwykle uznaje, ze kolejna bluzka, krem do twarzy czy perfum nic w moim zyciu nie zmieni, wiec wysylam to na zwierzaka, ktory walczy o szczesliwe zycie. Mam nadzieje, ze Baltazarek wyzdrowieje i zostanie zaadopotowany przez naprawde kochajacych ludzi.

      Delete
    2. Nie jestesmy wstanie pomoc wszystkim, ale mozemy pomoc temu jednemu. Mojego bloga obserwuje ponad 120 osob, gdyby kazdy wyslal 5 zlotych na kotka, to pokryloby to 2 dni w lecznicy. A to juz duzo

      Delete
  2. Super akcja Delilah! Ja zrobię przelew. Dziękuję ze zamieszczasz informacje o tym!
    A dla wszystkich innym polecam historię takiego jednego bezdomnego kotka z Londynu ... i tym ze naprawdę warto pomagać.
    http://www.bbc.co.uk/news/entertainment-arts-23117382

    ReplyDelete
  3. Super akcja Delliah! Ja zrobię przelew. Dziękuję ze zamieszczasz informacje o tym!
    A dla wszystkich innym polecam historię takiego jednego bezdomnego kotka z Londynu ... i tym ze naprawdę warto pomagać... pozdrawiam xo
    http://www.bbc.co.uk/news/entertainment-arts-23117382

    ReplyDelete
  4. Super akcja Delliah! Ja zrobię przelew. Dziękuję ze zamieszczasz informacje o tym!
    A dla wszystkich innym polecam historię takiego jednego bezdomnego kotka z Londynu ... i tym ze naprawdę warto pomagać.
    http://www.bbc.co.uk/news/entertainment-arts-23117382

    ReplyDelete
    Replies
    1. Cudowna historia! Zwierzaki potrafia byc niezwykle :)
      Kocham zwierzęta i skupiam się na pomocy dla nich, bo poszkodowanym ludziom zwykle ktos inny pomaga, a zwierzaki takie biedne pozostawione sa czesto same sobie.
      Niestety ten kotek nie wygrał walki o życie :( Ale fundacja ma mnostwo innych podopiecznych dla ktorych warto poswiecic chocby kilka złotych. Staram sie pomagac tej fundacji jak moge, bo znam tych ludzi i wiem, ze oni naprawde niosą pomoc tym zwierzakom i znajdują im najlepsze rodziny adopcyjne.

      Delete