Saturday, March 16, 2013

Arizona Trip (February 2, 2013) - Wyprawa nad Wielki Kanion - A walk by the Grand Canyon. Part 5

Spacer od drugiego przystanku do trzeciego i ostatniego nad Wielkim Kanionem zdawała się trwać o wiele krócej niż zapowiadane przez przewodnika 40 minut. Szliśmy sami tzn. ja z mężem, nasi współpasażerowie - Kanadyjczycy byli daleko przed nami, a przewodnik wsiadł w busika i do następnego przystanku sobie dojechał. My jednak trochę opóźnialiśmy spacer, bo co chwilę zatrzymywaliśmy się nad przepaściami, żeby skraść najlepsze ujęcia :)

Idziemy!













Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć jak wyglądała sama ścieżka.











To ostatnie ujęcie ze szlaku. Jesteśmy już pod hotelem, gdzie oczekiwał na nas nasz przewodnik. Kiedy zobaczył, że nie zbłądziliśmy krzyknął w naszą stronę "You've made it!" :) po czym poinformował nas, że mamy jeszcze jakieś 40 minut na ostatnim przystanku nad Kanionem i podreptał do swojego busika. 

Warto było wybrać pieszą drogę do kolejnego przystanku, co zreszą widać po zdjęciach :)

W następnym poście wkleję kolejne fotki, m.in. też ze sklepu z pamiątkami. Chciałam to zrobić teraz, ale zaczyna mnie pobolewać głowa :(

T.B.C.










Thursday, March 14, 2013

Arizona Trip (February 2, 2013) - Wyprawa nad Wielki Kanion - Krok w tył i... Part 4

Czasem głupota zwala z nóg, szczególnie, kiedy przypominamy sobie o czymś, co zrobiliśmy spontanicznie, a tak naprawdę po głębszym przemyśleniu pukamy się w czoło i zastanawiamy się co nam odbiło. Zmierzamy na kolejny przystanek nad Wielkim Kanionem, skąd mam takie wspomnienia, czasem w nocy nie mogę przez nie zasnąć.

Zatrzymaliśmy się, jak to powiedział przewodnik, w jego ulubionym miejscu :) Jak dla mnie widoki tak samo piękne jak i na poprzednim przystanku :)























Nie, ja nie targnę się na swoje życie, choć może tak to wygląda. To jest ten moment, kiedy adrenalina sprawia, że człowiek głupieje...


Krok w tył i lecę w dół Kanionu. Kiedy tylko wyprostowałam się i rozejrzałam dookoła, poczułam jak pot zaczął spływać mi po plecach. Spędziłam tam kilka sekund, aż zaczęły mi się trząść obie nogi i wtedy zdecydowałam, że czas stamtąd zejść. Podczas schodzenia zauważyłam, że nasz przewodnik patrzy w moją stronę i nawet nie chcę wiedzieć co myślał :D

Ale przeżyłam ;)




Kiedy już porobiliśmy zdjęcia, przewodnik zapytał, "Do you want to walk to the Grand Canyon Hotel? It takes 40 minutes to get there" Idziemy? No jasne, że idziemy :) Szkoda by było ominąć TAKIE widoki! Ścieżka prowadziła wzdłuż Kanionu, więc i było co fotografować. Zdjęcia ze spaceru wkleję w następną notkę.

T.B.C.