Monday, January 26, 2015

Koniec semestru jesiennego 2014 i początek wiosennego 2015 | Studia w USA

Zakładam, że kiedy powiem Wam jakie przedmioty wybrałam w tym semestrze domyślicie się w końcu jaki jest mój główny kierunek. Wielu z Was o to pytało a ja starałam się za dużo dziobem nie kłapać, gdyż do ostatniego momentu podejmowałam decyzję. A zatem...

W semestrze jesiennym 2014 miałam sporo różnych spraw na głowie, więc wybrałam tylko dwa przedmioty na swoim uniwersytecie oraz dwa przedmioty w lokalnym community college. Nie jestem studentem tego community college, ale mogę tam też zapisywać się na dowolne przedmioty oferowane przez Continuing Education. Ale ok, zacznijmy od uniwersytetu.

Semestr jesienny 2014

Wybrałam następujące przedmioty: 

1. Medieval British Literature - z tym przedmiotem było sporo zabawy słownikowej, bo język w jakim pisane były co niektóre dzieła literackie nie był taki łatwy do rozgryzienia. Ja siedziałam ze słownikiem od Old English oraz Middle English praktycznie cały czas i wszystkie słówka, których nie zrozumiałam zapisywałam w tzw. pamiętniku, którego prowadzenie także było wymagane i oceniane przez profesora. Pamiętnik miał służyć do zapisywania wszystkich językowych zagadek z którymi napotkaliśmy się podczas czytania tekstu, wszak nie każdy (jeśli w ogóle ktoś) posługuje się biegle staroangielszczynzą, prawda? ;) Oczywiście studenci narzekali, że takie trudne, że tyle czasu wymaga opracowanie tekstu, jego przeczytanie, a co dopiero jego zrozumienie i odpowiedzenie na pytania, które zadawał profesor. A ja, jak to ja stwierdziłam, że skoro taki przedmiot istnieje, to znaczy, że można go zdać, więc nie przejmowałam się trudnością, tylko jeśli trzeba było, zarywałam nocki tłumacząc tekst na dzisiejszy angielski. Moje starania zaowocowały gdyż ostatnim projektem jaki mieliśmy do zrobienia było właśnie tłumaczenie wybranej części tekstu z The Canterbury Tales z Middle English na Modern English, co więcej tłumaczenie musiało być zrozumiałe dla licealistów. Miałam już w głowie pewien zasób słownictwa z którym pracowałam, więc tłumaczenie było gotowe w kilka godzin. Kolejnym zadaniem było nauczenie się czytania na głos tekstu w Middle English i nagranie naszego głosu podczas gdy czytamy wyćwiczony wcześniej fragment. Pewnie też chcecie wiedzieć z jakimi dziełami pracowaliśmy, hm? No to tak... Beowulf, Sir Gawain and the Green Knight, Lay of Launfal, The Canterbury Tales, Piers Plowman, Everyman i moje absolutnie ukochane Arthurian Legends. Jeśli chcecie próbkę języka z jakim miałam doczynienia to zapraszam was do poczytania m.in. Piers Plowman oraz The Canterbury Tales - General Prologue.

2. Critical Approaches to Literature - czyli analiza krytyczna dzieła literackiego. Tutaj też było sporo zabawy z interpretacją tekstów i prawdę powiedziawszy ten przedmiot wyleczył mnie z lęku przed własną interpretacją wierszy. Mój lęk chyba był spowodowany tym, że na maturze zdawanej w Polsce przeba było wstrzelić się w klucz odpowiedzi inaczej nie dostawałeś punktów. Tutaj, kiedy dostałam wiersz do interpretacji spanikowałam i zastanawiałam się jak mam się za niego zabrać. W końcu dostałam informację, że jedyne co muszę zrobić to poczytać o danym critical approach (Formalism, Psychological Criticism, Archetypal/Mythological Criticism, Feminist Criticism, Marxist Criticism, Historical Criticism, Post Colonial Criticism, New Historicism, Deconstruction), a tam znajdę wskazówki na co zwrócić uwagę w tekście. Mimo wskazówek zauważyłam, że interpretacje były bardzo różne, ale nie odbiegające od głównego tematu jeśli np. interpretowaliśmy tekst poprzez np. Feminist Criticism. Przedmiot bardzo ciekawy, który pozwala spojrzeć na dzieła literatury z różnych perspektyw. Poniżej zamieszczam zdjęcie dwóch książek z których korzystałam (wymagana była tylko ta granatowa po prawej, ale ta z lewej była w sumie o tym samym a znalazłam ją wśród książek męża):


A w lokalnym Community College zapisałam się na kurs dla nauczycieli, substytutów i asystentów nauczyciela, który szczegółowo opisywałam tutaj - KLIK, oraz na kurs hiszpańskiego dla początkujących, który pomógł mi odświeżyć zasady gramatyki i słownictwo i z którego egzamin zdawałam właściwie tuż przed Sylwestrem.

Jeśli chodzi o przedmioty, które wybrałam na semestr wiosenny, to zestaw póki co prezentuje się tak:
  • Mass Communication and Media Studies
  • American Literature: Discovery to 1914
  • Romantic to Modern British Literature 
To co, wiecie już jaki jest mój major? ;)

8 comments:

  1. Replies
    1. powiedzmy, ze literatura jest sporą częścią tego kierunku :D

      Delete
  2. Oj pamiętam te lektury ;-) Studiowałam w Polsce przez pół roku amerykanistykę (niestety ze względu na to, że był to też mój ostatni rok magisterki na kierunku, z którym potem wiązałam przyszłość nie miałam czasu na coś co miało mi tylko sprawić przyjemność). Sama też prawie zaczęłam studia - prawie bo mimo zapewnień profesora niestety nie udało się przeskoczyć problemu zwanego transcript. No ale suplement do dyplomu mam więc tylko tłumaczyć i latem zaczynam naukę :) W międzyczasie po roku zacznę doktorat więc też będę miała pełne ręce roboty bo jeszcze dziecko w międzyczasie planujemy...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tłumaczenie wystarczy? Nie chcą ewaluacji? Bo u mnie chcieli ewaluacje koniecznie i przeliczenia na kredyty.
      P.S. gratuluje planów i zycze ich spelnienia i chwil wytchnienia pomiedzy dzieciaczkiem i doktoratem :D

      Delete
  3. Czy jesteś studentką Department of English? :D

    ReplyDelete