Sunday, August 12, 2012

Dentist: a prestidigitator who, putting metal into your mouth, pulls coin out of your pocket. Ambrose Bierce - czyli wizyta w klinice dentystycznej

Wkurzyłam się... wkurzyłam się i to bardzo, dlaczego? Dlatego, że w Polsce tuż przed wyjazdem pojechałam do dentysty z problematycznym zębem, którego dopadła próchnica. Ząb został wyleczony i wydawało się, że szafa gra. Niestety niedawno, jedząc jabłko poczułam, że jeden z zębów się ukruszył. Okazało się, że był to ten sam, który był leczony w Polsce tuż przed wyjazdem... Umówiłam się więc na wizytę do kliniki dentystycznej, która jest położona 10 minut drogi pieszo od domu, w którym mieszkam.

Wstałam o 6:00 rano po to, żeby mieć czas na prysznic, zjedzenie śniadania i przejście 10-minutowej drogi do kliniki. Zwykle takim wizytom towarzyszy mi ogromny stres, ale tym razem byłam chyba za bardzo niewyspana, żeby zdążyć się zdenerwować na zapas. Weszłam do przychodni, zarejestrowałam się jako nowy pacjent, po czym miła pani powiedziała, że mogę usiąść i poczekać aż ktoś wezwie mnie do środka po imieniu. Siedziałam trochę jak na szpilkach, bo chyba nikt nie lubi czekać na coś niemiłego, co nie? To było takie same uczucie jak wtedy, kiedy nauczyciel patrzy w dziennik i zastanawia się kogo dziś poprosić do tablicy, żeby "przypomniał" o czym była poprzednia lekcja, a ja siedzę i modlę się, żebym to nie była ja, nie dziś! ;) No, ale tutaj byłam pewna na 100%, że czeka mnie to, co stać się musi, pytanie tylko... ile czasu będę czekać? 10 miut, 20 minut? 

W końcu drzwi do gabinetu się otworzyły i zostałam poproszona do środka. Przywitała mnie asystentka, która zrobiła mi rentgen szczęki, tzn. wszystkich zębów i ich korzeni, a odbyło się to na stojąco :P Natępnie poprosiła mnie o przeniesienie się na fotel i zrobiła kolejne zdjęcia. Po chwili przyszła dentystka, która przedstawiła się, przywitała i jak to po amerykańsku przystało, powiedziała, że miło mnie poznać. Następnie przeglądnęła zdjęcie RTG moich zębów i zapytała czy mam jakieś problemy z zębami... Hmm... od czego zacząć? Jasne, że mam problemy, są wrażliwe, odczuwam dyskomfort podczas picia zimnych napojów, kiedy patrzę na nie pod światło widzę małe rysy na szkliwie, zęby są podatne na próchnicę, mam problem z tym, że często pomiędzy zęby dostaje mi się jedzenie, muszę je czyścić conajmniej 3 razy dziennie, mówić jeszcze? Stomatolog z tym swoim amerykańskim uśmiechem na ustach powiedziała jednak, że mam się nie obawiać oraz, że wszystko będzie dobrze... Eh łatwo jej mówić, nic się nie bać? Ja się boję o konto bankowe jeszcze bardziej niż martwię się o swoje zęby, a te przyprawiają mi i tak sporo problemów ;) Dentystka ustawiła więc mój fotel tak, że byłam praktycznie w pozycji horyzontalnej i zapytała kiedy ostatnio miałam czyszczone zęby u dentysty... hmm... nigdy? Tutaj, w USA, wydaje się, że ten zabieg jest bardzo popularny i powinno się go robić raz na 6 m-cy, w Polsce dentysta nigdy nawet nie proponował mi czyszczenia... nie mówiąc już o robieniu zdjęć RTG. No i zaczęło się... miałam pierwsze w swoim życiu czyszczenie i polerowanie zebów... Muszę przyznać, że czyszczenie było zabiegiem dość nieprzyjemnym, odczuwałam to tak, jakby ktoś wpychał mi igłę pomiędzy zęby a dziąsła i opłukiwał je ciepłą wodą zmieszaną z jakimiś substancjami. Moje dziąsła trochę krwawiły podczas tego zabiegu, ale jakoś przeżyłam. W tym samym czasie w ustach miałam też odsysacz, więc nie trzeba było co chwilę spluwać. Kolejnym zabiegiem było polerowanie zebów i tutaj już mogłam odetchnąć z ulgą bo nie było to nieprzyjemne. Na koniec, kiedy już wróciłam do pozycji siedzącej, dentystka pokazała mi zdjęcie RTG jednego z zębów - tego, który się ukruszył i oznajmiła, że na zdjęciu widoczny jest cień przy dziąsłach, co oznacza infekcję :( dostałam skierowanie i muszę się teraz umówić na leczenie kanałowe :( Jestem zła, bo niepotrzebnie wydałam 100 zł 5 miesięcy temu na głupią plombę u dentysty w PL. Teraz jestem zmuszona zacząć leczenie tego zęba od początku. Na pocieszenie dostałam od dentystki szczoteczkę do zębów (mogłam sobie nawet wybrać kolor ;)), ale i tak jej nie będę używać, bo od miesiąca mam wspaniałą szczoteczkę elektryczną :D. Dostałam też dwa opakowania nici dentystycznej i zostałam odesłana do recepcji, żeby porozmawiać o kosztach :P Na szczęście ubezpieczenie pokrywa część opłat i nie będzie to jakaś horendalna suma. Tak wyglądała cała wizyta w klinice dentystycznej... nie było tak źle.


Wyszłam z kliniki na dwór, a tam? Ulewa... eh, było mi i tak strasznnie gorąco, więc postanowiłam się przebiec do domu...

27 comments:

  1. ee 100zł straty to nic jesli o zęby chodzi :) myslalam,ze Cie skroją w tej klinice,ale skoro nie bylo tak źle to glowa do gory ;)

    ReplyDelete
  2. w klinice to mnie dopiero skroja. ta 100 zaplacilam 5 mcy temu w polsce, nie w klinice w ktorej teraz bylam

    ReplyDelete
  3. całe szczęście, że masz ubezpieczenie, bo bez tego dentysta jest tu strasznie drogi ;/ Ja też się wybieram powoli, ale na razie muszę oswoić się z kosztami :P

    inna sprawa, że jestem pod wrażeniem, jak profesjonalnie zostałaś potraktowana!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak na taką wiochę w której mieszkam to na klinikę nie mogę złego słowa powiedziec. Pelna profeska

      Delete
  4. Jej, wspolczuje :( Slyszalam ze czasem bardziej oplaca sie leciec do PL i leczyc zeby, niz robic to w USA. Pozatym slyszalam niezbyt dobre opinie o dentystach w USA, ze podczas przegladu potrafia specjalnie uszkodzic stara plombe, zeby miec co naprawiac :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. O nie, nie pojade do PL robic zebow :( niech mi tu zrobia raz a dobrze, a nie tak jak mam z tym zebem, ze byl robiony w PL i 5 mcy pozniej sie zlamal i teraz trzeba robic kanalowe, bo poprzedni dentysta niedopatrzyl...

      Delete
    2. jejku az musze zaprotestowac, w kazdym kraju mozna spotkac dentyste, ktory gotow jest wmowic pacjentowi, ze jego zeby TRZEBA leczyc, nie tylko w Stanach. Inna sprawa, ze to co w Polsce jest normalne, to w Stanach jest nie do pomyslenia. Jak moj obecny dentysta zobaczyl moje zeby z plombami jeszcze z Polski, od razu zaproponowal 3 koronki.
      Co do czyszcenia, to faktycznie tutaj maja swira na tym punkcie. Ja tez w POlsce nie mialam ani razu czyszczenia, a tutaj czyszcze co 6 miesiecy.

      Delete
    3. Ja uwazam, ze w Pl leczenie zebow jest dokladnie takie samo jak w USA, zalezy do jakiego gabinetu dentystycznego sie chodzi, mialam robione wszystkie zeby w Pl, czyszczenie rowniez bylo co 6 miesiecy, po kontrolnej wizycie w USA detysta nie mial nic do zarzucenia. W Polsce zawsze korzystam z prywatnego gabinetu, nigdy nie bylam u dentysty w przychodni.

      Delete
  5. Oj, biedaku. Ja mam caly czas stres, ze stanie mi sie tutaj cos, czego ubezpieczenie nie pokryje i nie wyplace sie do konca zycia ;)
    Ale z zebami nie ma zartow. Lepiej chyba zaplacic, zeby byly zrobione raz, a dobrze.

    ReplyDelete
  6. znam ten bol :( mi rowniez ukruszyl sie zab, okazalo sie, ze kanalowe... a pozniej koronka na zeba. za 2 tyg ide na czyszczenie i po Twoim opisie troche sie obawiam :D
    i tak, pierwsze pytanie to "czy kiedykolwiek mialam czyszczenie zebow u dentysty?" ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie boj sie.. to jest poprostu malo przyjemne... ale do przezycia

      tez bede miec koronke na ząb... ten ktory jest leczony kanalowo

      Delete
  7. Przypomnialas mi moja pierwsza wizyte u dentysty...jakies 8 miesiecy temu. Wygladalo to dokladnie tak jak u Ciebie. A teraz czeka Cie kolejne doswiadczenie....laughing gas! Doslownie odlot! Przed borowaniem najpierw dostalam laughing gas a dopiero potem znieczulenie. Igly znieczulajacej w ogole nie czulam, a potem zasnelam w czasie borowania :) Ale i tak najzabawniej wygladal moj powrot samochodem do domu, jak na roller coaster. Po kolejnej wizycie gas przestal dzialac juz w momencie jak odcieli jego doplyw, ale za pierwszym razem moj nadzwyczajny stan utrzymywal sie przez kilka godzin ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. w takim razie nie moge sie doczekac tego laughing gas :D

      Delete
  8. Powodzenia z zebami:)U mnie leczenie w Usa to byl koszmar,tysiace wydanych dolcow mimo niby dobrego ubezpieczenia.I caly czas nie jestem zadowolona ze swoich zebow....Moze kiedys opisze swoja historie bo nadaje sie conajmniej na 2 stronicowy esej:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ty nie chcesz wiedziec, co sie dzialo z moimi zebami :( ale tez wesolo nie bylo. Na szczescie ostatnio zainwestowalam w dobra szczoteczke i teraz jakos jasniejsze sa i czystsze

      Delete
    2. polecam kupic water flosser.

      Delete
  9. a mogę zapytać ile ta wizyta ostatecznie kosztowała i przy jakim ubezpieczeniu? może być na email: aebarszcz@gmail.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nic mnie nie kosztowała, bo ubezpieczenie pokryło koszty czyszczenia i polerki. Jeśli zaś chodzi o plomby, to prawdopodobnie będzie to $45, koronka jakieś $ 1000 z czego ubezpieczenie pokrywa 50%. Mam ubezpieczenie wojskowe.

      Delete
    2. This comment has been removed by the author.

      Delete
    3. This comment has been removed by the author.

      Delete
    4. Barszczyk, ja mialam poprzednio ubezpieczenie grupowe przez pracodawce z Aetna i tez pokrywalo tylko 20% kosztow dentystycznych z limitem rocznym $1000. Teraz mam Dearborn National (czesc Blue Cross-Blue Shield) i pokrywa od 50 do 80% kosztow - za koronke maksymalnie $600 z rocznym limitem $1500. Generalnie z Blue Cross jestemy bardziej zadowoleni, bo maja umowy z wieloma szpitalami/klinikami i swoje specjalne rabaty, co oznacza setki dolarow mniej na rachunku. Aetna byla beznadziejna.

      Jesli potrzebujesz jakies informacje, mozesz spokojnie napisac na mojego maila lotnica@gmail.com. Lecze tutaj zeby od jakiegos czasu, robiac poprawki po poprzednich dentystach glownie i mialam chyba wszystko robione - czyszczenie, kanalowe, koronki:-)

      Delete
  10. To masz najlepsze ubezpieczenie jakie moze byc,u mnie takie rzeczy jak koronka,most byly pokryte tylko w 20%.

    ReplyDelete
  11. Czyszczenie zębów to i na wyspach chleb powszedni co 6 miesięcy musisz przyjść na przegląd i wtedy je czyszczą, polerują nawet mamy teraz w standardzie bynajmniej w mojej przychodni Air Flow :)

    Szczoteczek nie dają ale np pasty do zebów tylko na receptę tak :)

    ReplyDelete
  12. The dental health are so important for the human. The dentistry treatments are so prevent with safely toxicity dental care. It concern with holistic health care. Thanks to share interesting information. For more information about dental care visit here.

    ReplyDelete
  13. Are you in search of a dentist in Denville NJ? We are extremely proud of our office and the services we provide here. We have successfully combined a pleasant. http://www.aestheticfamilydentistry.com

    ReplyDelete
  14. Are you in search of a dentist in Denville NJ? We are extremely proud of our office and the services we provide here. We have successfully combined a pleasant. http://www.aestheticfamilydentistry.com

    ReplyDelete